„Landrynki…” – książka o łomżyńskich korzeniach

 

Na portal terazostroleka.pl

TYTUŁ ARTYKUŁU – O PRZODKACH, LANDRYNKACH I SPEŁNIONYM ŻYCIU ALICJI Z MILEWA WIELKIEGO

 „Landrynki w zalewie octowej” to literacka podróż w czasie i przestrzeni, która porwie Czytelnika w „światy dzieciństwa” Autorki – mej licealnej Koleżanki.

Piękny kawałek życia spędzonego w Milewie Wielkim, mazowieckiej wsi, wchodzącego w skład powiatu ostrołęckiego w gminie i parafii Piski ożywia świetne pióro emerytowanej dziennikarki, Alicji Filochowskiej  – Pietrzyk. Autorka snuje wspaniałe opisy dawnego świata pełnego cudownych obrazów domu rodzinnego i wypadków, które naznaczyły jej dorastanie, radości i smutki. W swej książce stopniowo wchodzi w sekrety osób Jej Najbliższych, w emocje, zachwyty,  a wszystko po to, by cieszyć się tym, co za sobą ciągnie mimo upływu lat. Czytelnik pozna, jaki był Jej dom, wiejska szkoła, co kryje  zmurszała skrzyneczka, co znaczą wyrazy, będące w czynnym języku polskiej wsi sprzed półwiecza. Fantastycznie przypomina ludzi, miejsca i znaki czasu, które uznaje za ważne np.  lampę ozdobną, bank za pazuchą czyli portfel ojca, kasztan, staw czy ruski rów. Te opisy – wspomnienia ożywiają Jej miniony czas, a Czytelnika przenoszą w niedawną przeszłość małej ojczyzny Autorki książki.

Pisząc o sobie i o rodzinnej historii, pochwala przede wszystkim Rodziców i sposób ich oddziaływania na własne dzieci.

Rozdział „Wychowanie” polecam młodemu Czytelnikowi, by zapamiętał, że największy wpływ na wychowanie dzieci mają rodzice. Ich stosunek do pracy, nauki, własny przykład to najlepsza „szkoła”, o której opowiada  Autorka. I ma dużo racji, gdyż edukacja szkolna to zaledwie przyczynek do wychowania człowieka.

Autorka –  jako najstarsza z trojga rodzeństwa włożyła wiele trudu i serca, aby odtworzyć i uchronić od zapomnienia cudowny świat dzieciństwa. Lekko nie miała , ale może dzięki temu wie, ze na sukces trzeba zapracować. To jej przejście od typowo wiejskiego dzieciństwa do biurka dziennikarskiego i reporterskiego jest dowodem jej drogi wspinania się i osiągania sukcesów. Będąc na emeryturze, nie próżnuje, pisze ciekawe książki. Czytam je i polecam innym, bo daje z siebie wiedzę zapisaną literackim językiem – „Wspomnień słodko – gorzki smak”. Osobiście podziwiam Jej pasję i fenomenalną pamięć! Dziękuje Ci Alicjo!

W tej ostatniej książce zamieszczono po tekście ponad 70 archiwalnych i współczesnych fotografii członków  rodu Filochowskich, krewnych, znajomych, przyjaciół z lat wiejskiej edukacji, co czyni tę publikację jeszcze ciekawszą.

Wszystkie podejmowane wątki książki niosącej istotny wkład w kulturę  ładnie spięła prowadząca promocyjne spotkanie pani dr Małgorzata K Frąckiewicz reprezentująca Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe. Powiedziała m.in.: „ Książka jest efektem wdzięcznej i świadomej pamięci o tradycji i wartościowej tożsamości autorki  Alicji Filochowskiej – Pietrzyk. Jej korzenie są związane z dziedzictwem drobnej szlachty mazowieckiej, jej charakterem, autorytetami i obyczajowością”.

Czytelnika zachęcam do zajrzenia do książki, a nawet zakupienia w księgarni internetowej. Wydawcą jest Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe im. Wagów, link do ich stron ltn.lomza.pl name.ltn.lomza.pl

Tekst: Anna Nosek